Jak uderzyć w dobrą nutę

Jakże często klienci, opisując brzmienie swego głosu, mówią: „Czuję, że się za czymś chowam; przez to nie jestem w stanie zaistnieć w przestrzeni zawodowej – inni wciąż mnie przekrzykują, odbierają mi głos”.

Czytam w książce Mel Robbins pt. POZWÓL IM:

„Pozwól sobie zacząć.
Pozwól sobie na szczerość w kwestii własnych oczekiwań.
Pozwól sobie aplikować o wymarzoną pracę.
Pozwól sobie stworzyć lepsze życie.”

To, na co sobie pozwolisz, rodzi się w słowach wypowiadanych do siebie lub do innych. To się rodzi z siły wewnętrznej – z malutkiej lub dużutkiej wiary w siebie. To się rodzi w buncie na to, że rok do roku podobny, życia coraz mniej i wciąż więcej w tym „jazda poboczami”.

Głos nie wynika tylko z budowy ciała, z jakości i długości strun głosowych. To przede wszystkim efekt emocji. Mowa nie wynika tylko z budowy treści przekazu. To przede wszystkim efekt tonu mowy.

Żeby uderzyć w dobrą nutę, czułą nutę, adekwatną nutę, która wywoła zmianę – trzeba wiedzieć „jak uderzać”, jak mówić, by dalej nie czuć, że się przeżyło, ale by poczuć, że się żyje.

A jeśli chcesz dowiedzieć się, JAK – zapraszam do mnie. Prowadzę wstępne darmowe konsultacje, dzielę się swoją wiedzą w socjal mediach i newsletterze – każdy znajdzie coś dla siebie.

Przewijanie do góry