Gdy pierwszy krok to za dużo…

Ćwiczysz mięśnie ciała, bo to inwestycja w jakość życia.
Czy ćwiczysz prezentowanie, które jest inwestycją w przebieg kariery?
Masz przemyślaną „w głowie i sercu” treść o sobie, którą stosujesz przy przedstawieniu się?

Treść to jedno – ona jest potem. Najpierw jest wizja: podchodzisz do kogoś w pewien sposób, w pewien sposób stajesz, na niego patrzysz i podajesz dłoń, w pewien sposób ściskasz tę dłoń.

Jak Cię widzą, tak Cię słyszą,

a raczej: co widzą, tak potem Cię słuchają,

Twoja postaw ciała (czego dowodzą badania Amy Cuddy) ma wpływ na Twoje samopoczucie przez reakcję systemu hormonalnego. Do tego dochodzą takie elementy, jak chód, uścisk ręki, siła kontaktu wzrokowego – to wszystko wysyła wiele informacji do osoby naprzeciwko.

Nie wszystkim łatwo przychodzi networking.
Nie wszyscy lubią się przedstawiać, niektórzy robią to nieciekawie, nie wykorzystując okazji pierwszego kontaktu.
Nie wszyscy mają łatwość small talku.

Jesteśmy różni.

Wiele elementów networkingu można opanować i czuć się znacznie swobodniej. Warto, bo budowanie relacji to dla biznesu fundament. Bez tego daleko się nie pojedzie…

Dlatego warto wesprzeć się wynikami badań Amy Cuddy i wzmocnić swoje samopoczucie odpowiednią postawą ciała.

Jak to zrobić?

Pierwszy krok brzmi, jak banał nad banały, ale robi ogromną różnicę wewnątrz i z zewnątrz (w samopoczuciu i wizerunkowo):

🎗 wyprostowane plecy (co powoduje lekkie wysunięcie klatki piersiowej ku przodowi),
🎗 prosta głowa – „chcąca uciec ku sufitowi” jak balon z helem,
🎗 opuszczone ramiona i swobodne dłonie.

Czyli postawa nie przykurczona, pomniejszająca siebie, ale taka, która bez obaw gotowa jest zająć 'więcej miejsca w przestrzeni’.

Wtedy – zaledwie po kilkudziesięciu sekundach – poziom testosteronu (hormon 'pewności siebie’) wzrasta na tyle, że czujesz się pewniej.

Często myślisz o swojej postawie, gdy jesteś w sytuacjach zawodowych? Stosujesz powyższe elementy tzw. postawy zwycięzcy, która wzmacnia samopoczucie i wizerunek? Próbujesz?

ps: Czując benefity takiej postawy we własnym ciele i głowie, już się nie kurczę, a więc już się mniej kryguję w sytuacjach przedstawiania się. Sięgam po to, co dodaje mi skrzydeł. Polecam 

W mojej książce (która już jest u redaktorki) daję ponad 100 wskazówek, które pozwolą Ci poczuć się swobodniej, gdy wypowiadasz się publicznie. Gdy będzie dostępna – dam znać .
Przewijanie do góry